Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 263 308 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Serialowo

niedziela, 07 sierpnia 2011 18:38

Od jakiegoś czasu towarzyszy mi nałóg serialowy; Las Vegas, Dexter, teraz Internat. Jak nie pooglądam przed snem choćby jednego odcinka to nie mogę spokojnie zasnąć. Nawet nie próbuję z tym walczyć ;D Odnośnie Dextera (myślę, że większość zna, jeśli nie - proszę kliknąć TUTAJ), tak się zastanawiam czy zasłużył na miano dobrego człowieka. Walczył z niesprawiedliwością, z przestępcami, na których prawo nie działało, jednak morderstwo to morderstwo... Nie tylko takie mam wątpliwości. Mamy przyjaciół, rodzinę, sąsiadów, ale czy dobrze ich znamy? Wydaje nam się, że owszem. Tymczasem każdy ma tajemnice, prywatne życie i "mrocznego pasażera". Czekam z niecierpliwością na kolejny sezon. W dalszym ciągu szukam pracy na drugą połowę wakacji, bez skutku. Kobiecie ciężko znaleźć pracę. Chyba że byłabym mega szczupłą osobą z dużymi piersiami i jędrnym tyłkiem... zdesperowaną z powodu braku pieniędzy i bez sumienia. Takich ogłoszeń nie brakuje. Cóż, nawet dziwką nie każdy może zostać xD


oceń
0
0

Skomentowało (36) | Wyraź swoją opinię

Praca wakacyjna

środa, 27 lipca 2011 21:09

Nieobecność spowodowana sezonową pracą. Zbiory, plewienie itp wszystkiego co rośnie w polu, nawet czosnek, ale zawsze wpadnie trochę grosza. Ciężko się robi, niemiłosierny upał na zmianę z wielką ulewą, a pracować trzeba, termin blisko. Źle się opaliłam, tzn nie równo, co zmusiło mnie do noszenia długich rękawów i całych spodni nawet przy wysokiej temperaturze. Wracając do domu nie mam siły na nic, tak też na razie przerwa w bieganiu. Przez ostatnich kilka miesięcy miałam coraz słabszy internet, nie pomogły "zabawy" w ustawieniach. Dopiero kilka dni temu odkryłam, że za wszystkim stał naderwany kabel :/ Przynajmniej nie siedzę bezczynnie na kolejnych wakacjach. Szukam pracy na sierpień, może uda mi się wkręcić w maliny ;D

Zniknął mi nagłówek. Z tego powodu zmiana wyglądu bloga.


oceń
0
0

Skomentowało (26) | Wyraź swoją opinię

Oficjalnie zaczynam wakacje

piątek, 24 czerwca 2011 14:57

Sesja zaliczona, jestem studentką 2 roku. Jak przypomnę sobie początki z uczelnią... jedyny komentarz, jaki przychodzi mi do głowy, to "omg". Dlaczego tak boję się nieznanego? Mimo to spróbowałam i nie jest ze mną tak źle. Są dziewczyny z mojego rocznika, które nic same nie załatwiają: zakupy z rodzicami, lekarz z rodzicami, urzędy z rodzicami, wyjazdy z rodzicami. Ja chodzę wszędzie sama, ewentualnie z koleżankami. To nic, że raz pomyliłam ZUS z KRUSem ;D Wracając do tematu, oceny różne, ale nie to było priorytetem biorąc pod uwagę fakt, że zmniejszyli liczbę stypendium naukowego do 10 %. Na socjalne ani żadne inne nie załapię się. Nie rozumiem tgo systemu. Niektórzy mają nadzianych rodziców, biorą wszystkie zapomogi i dodatkowo stypendium żywieniowe, socjalne, mieszkaniowe, a inni, tacy jak ja, którym brakuje gotówki, nie mają nic.
Tak więc są wakacje, dorobię trochę na robótce sezonowej przy zbiorach. Zaczynam biegać, robię A6W, cel: zrzucić kilka kg (najlepiej kilkanaście, ale nie chcę się rozczarować, jak nie wyjdzie) z 62 O_o do 55 (edit: przy wzroście 160cm). W trzy miesiące może uda się stracić 7 kg. Moje początki sportu, nie biegam dużo, na zmianę z marszem ok godziny. Za tydzień, jeśli dam radę, zmniejszę ilość marszu, więcej biegania. Zawsze to jakiś "+" dla zdrowia i samopoczucia. Zwiększyłam też spożywanie wody (najczęściej zwykłej źródlanej, unikam coli i napojów barwionych), zdecydowanie za mało piłam. Trzeba oczyścić organizm. Diety nie skutkują. Wytrzymam chwilę, potem wracam do starych nawyków. Nie jem dużo, nie jem w nocy, po prostu mało się ruszam.


oceń
0
0

Skomentowało (33) | Wyraź swoją opinię

Co myślą samobójcy?

poniedziałek, 13 czerwca 2011 13:08

Zastanawialiście się kiedyś, co myślą samobójcy tuż przed dokonaniem aktu? Wiele razy myślałam, że jestem w sytuacji bez wyjścia, że zostało tylko jedno rozwiązanie - skończyć ze sobą. I trzymałam nóż w ręce, stałam na rawędzi... Wszystko przez mój charakter choleryka. Jak się zdenerwuję to koniec, nie widzę nic innego poza nieszczęściem. Dopiero po jakimś czasie uspokajam się i żyję jakby nigdy nic się nie stało. Tak też z próbami targnięcia na życie. Posiedzę chwilę z narzędziem zbrodni, główkuję nad miejscem cięcia, kierunkiem, głębokością, czasem lekko spróbuję, po czym mija czas zdenerwowania, odkładam nóż. Po latach nauczyłam się odreagowywać w inny sposób (np. robiąc A6W - trwa to dłuższą chwilę, w której układam swoje myśli). Czy ci, którym się udało, mieli wszystko z góry zaplanowane? Czy wiedzieli co zrobią na kilka dni/tygodni przed? Czy chodzili ze świadomością kończącego się czasu? Jeśli tak, to dlaczego nikt tego nie zauważył? Ostatnio w okolicy były trzy zgony. Pierwsza śmierć całkiem przypadkowa, z powodu choroby. Niestety odszedł chłopak mając zaledwie 20 parę lat. Kolejne to samobójstwa, dwóch chłopaków się powiesiło, z tym, że jeden miał 11 lat... Skąd ten pomysł w tak młodej głowie się wziął?! Gdzie byli rodzice? Śmierć wiele zmienia, ale gdy jest ich tak wiele (a z dnia na dzień coraz więcej), to samobójstwo przestaje być sensacją. Podobno tuż przed śmiercią widzi się wtedy diabła. Jak ktoś jest wierzący, na pewno o tym słyszał. Oczywiście nie mam na myśli świrów z zaniżoną samoopinią, którzy chcą zwrócić na siebie uwagę GNĘBIĄC innych groźbami typu "jak nie odpiszesz, to się zabiję". Jeszcze jedną kwestię chciałam poruszyć. Częściej ofiarami są mężczyźni. Mają słabszą psychikę czy to kobiety są wredne? Dlaczego tym osobom nikt nie pokazał, jak wspaniałe może być życie?

Nieważne, co nadchodzi,
Chcesz tego, czy nie,
Nie zawsze będzie tak.
Wstaje nowy dzień...


oceń
4
0

Skomentowało (35) | Wyraź swoją opinię

Tak jakby świątecznie

sobota, 23 kwietnia 2011 13:41

Znowu mnie nie było przez dłuższy czas, dlatego też nie napiszę kiedy zjawię się tu z kolejnym wpisem. Chłopaka brak, studia - całkiem dobrze (student zdolny jak nie wie to wymyśli), w domu - średnio, czyli bez rewelacji, jeden dzień udany, przez dwa kolejne panuje czarna atmosfera, znajomi - na święta kontakty się nieco odnawiają, wszyscy wracają do domów, na nudę nie narzekam. Nic interesującego się nie wydarzyło, nie mam o czym pisać, nie chcę kolejny raz tu smętolić. Z wiarą wciąż problemy, właściwie z brakiem wiary... Za to mimo wszystko: zdrowych, spokojnych i wesołych świąt spędzonych w miłej rodzinnej atmosferze. Wkurzam się z każdym sms-em z gotowym, zboczonym wierszem. Pewnie nikt tego nie czyta wysyłając, daje tylko "przekaż"...


oceń
0
0

Skomentowało (17) | Wyraź swoją opinię

Kalendarz

« sierpień »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

Głosuj na bloog






zobacz wyniki


O mnie

Jestem Twoją klątwą
I przekleństwem,
Niedokończoną przyjemnością,
Przegryzioną wargą... do krwi...
Jestem Twym śmiertelnym wrogiem,
Złym snem,
Który nie miał dokąd odejść...

Mój blog:

Obiecaj mi, że nie pozwolisz, by świat zabił w Tobie marzenia.
Obiecaj mi, że będziesz wytrwały.
Obiecaj mi, że będziesz szukać.
Obiecaj mi, że nigdy nie będziesz egoistą.
Obiecaj mi, że zawsze będziesz kochać.
Obiecaj mi, że zawsze będziesz sobą.
Obiecaj sobie to wszystko i idź. Żyj...
Tylko nigdy mnie nie zostawiaj.

Cyferki:

Zobaczyli: 43612
Notek:
  • liczba: 45
  • komentarze: 1253
Punkty konkursowe: 2876
Blog ma: 3447 dni
Od 14.09.2010r

free counters

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Pytamy.pl